28 sierpnia 2010

proza

Beti S
Beti S

bańka mydlana

Widzę Cię przed swymi oczyma... Chcę złapać za rękę, poczuc Twą bliskość. Kim jesteś? I dlaczego odchodzisz? Tak strasznie brak mi Twej obiecanej czułości i nie dotrzymanej namiętności! Zaczekaj !!! Wróć... stań się częścią mego bycia w świecie złym , okrutnym i tak pełnym życia czyjegoś, bo przecież ja umieram pojona Twoją nieobecnością... Daj choć nadzieję, że jeszcze usłyszę Twe kroki ponownie...że kierując w mą stronę podmuch swej aury podarujesz mi szansę na uniesienia nieokiełznane... pojawisz się by zniknąć... ale będziesz.                                                                                                   ... kiedyś...

Wanda Szczypiorska
29 sierpnia 2010 o 10:07

Tak jak poprzednio. Tojedynie pamietnik do szuflady.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się