pech

Wczoraj mialem zaproszenie wziac udziel w zawodach spadochronowych. Ostatnie skoki robilem 4 lata temu. A tu taka okazya. Wzialem wysote 4000 metrow na zatrzymanie. Tylko co przykro ze teraz automaty na zapasowy stawic zaczely. Chcielem razperd... nie dalem rady bo zapasowy otworzyl sie na 400 metrach i uratowalem sie. Juz wiecej nie puscily do skokow, bo zerwalem sie nerwowo. Ale 17 skokow mam za wczoraj zaliczony.
05.04.2013

Jerzy Woliński
5 maja 2013 o 07:00

ażne szczęśliwe zakończenie i zaliczenie skoku:)

zgłoś

magda p
5 maja 2013 o 09:43

uhm

zgłoś

deRuda
5 maja 2013 o 13:28

Sergiusz nie szukaj tego, co od nas nie zależy, bo może się stać to czego byś bardzo nie chciał, nie decyduj w sprawach, które są ponad nami...

zgłoś

sergiusz juriev
5 maja 2013 o 14:43

staram sie tylko zerwalem sie nerwowo przepraszam postaram sie przeboroc ta napasc

zgłoś

Leszek Lisiecki
5 maja 2013 o 14:45

trudno dawać tzw. mądre rady - rozumiem, że czasem adrenalina wypala ból ale... to był chyba sygnał, że czas poszukać lekarstw na ziemi...

zgłoś

deRuda
5 maja 2013 o 14:51

Przepraszać nie trzeba, dobrze, że o tym opowiadasz, dzięki temu będzie Ci lżej, Sergiusz trzymam za Ciebie kciuki i życzę Ci naprawdę samego dobrego :) rozumiem, że jest stres, są nerwy i trudno człowiekowi z tym wszystkim.

zgłoś

M.S.
7 maja 2013 o 13:46

Po to jest zapasowy. Może to druga szansa?

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się