29 sierpnia 2010
Człekozwierz
Zabiłem robaka – przeszkadzał Mi, gryzł Mnie.
Minęły wieki. Myślałem że już nie zabiję.
Zabiłem człowieka. Zbiłem CZŁOWIEKA!
Zabiłem cząstkę samego siebie!
Zabiłem Człekozwierza, ale nawet go nie zjadłem.
( Niedobry być, nie lubić, brzydzić)
Zabiłem, zabijam będę zabijał.
Jestem Człekiem z mnóstwem gówna w środku, które funkcjonuje i napędza machinę zbrodni.
Chcę mieć Duszę! Nie chcę być Tylko Człekiem!
Chcę Być Duszą! Zrzucam tę Dejaniry palącą koszulę!
Przybieram nową formę, czystego, człowieczego ducha, wolnego od ekskrementów Człeków, od ich plugawego życia.
Nie wybaczę! Nie wybaczę żadnemu Człekowi, który podniósł rękę na człowieka.
Odchodzę. Nie chcę wracać do tych pagórków do tych łąk zbrukanych, do tych śmietnisk Człekozwierzęcej moralności.
To by było z mojej strony niemoralne.
Odchodzę, nie chcę widzieć ich twarzy, które stworzył On.
17 stycznia 2026
wiesiek
17 stycznia 2026
sam53
17 stycznia 2026
tetu
17 stycznia 2026
dobrosław77
17 stycznia 2026
violetta
16 stycznia 2026
Yaro
16 stycznia 2026
wiesiek
16 stycznia 2026
smokjerzy
16 stycznia 2026
Yaro
16 stycznia 2026
smokjerzy