Autobus linia numer 14

zabieram notatnik i jadę
do miasta zrobić kilka wierszy
ale i tak najlepiej wychodzi mi w autobusie

przede mną nastolatka znana z widzenia
uwięzieni jesteśmy na tym samym osiedlu
pachnie jakby wyszła prosto z bębna pralki
spotykam takie jak ona w drodze stąd dotąd 
pęcznieją przez noc a o świcie pokryte rosą
dumnie sterczą w igliwiu poranka
gdyby to miało znaczenie nadawałbym im imiona
układał w koszyku i suszył na piecu

dzieciakom emo wiatr wiej w bok głowy
jakby nasłuchiwały szeptów do jednego tylko nieobciętego ucha
chłopcy nalewają cykuty pija wódkę z red bullem
z trampków swoich dziewczyn we fioletach i czerni
gdyby to miało znaczenie pisałbym o tym piosenki

a tak biorę notatnik
wysiadam na pętli
zaciskam pięści
znów pachnie lasem

Konrad Redus
9 stycznia 2012 o 11:47

ostatnia linijka kontrastuje, ale nie wiem, czy jest potrzeba - łagodniejesz, a może potrzeba trochę nerwów, pzdr

zgłoś

Konrad Redus
9 stycznia 2012 o 18:46

chodziło to po mnie, aż wydreptało, dzięki

zgłoś

Emma B.
12 stycznia 2012 o 23:48

dobrze tam gdzie nas nie ma, życie w blokowisku przypomina trochę Kapadocję, bardzo obrazowo się odbiera i temat "świeży"

zgłoś

Monika Joanna
14 kwietnia 2012 o 21:53

ta młodość to nie wszystko, są też inni, ani emo, ani dresy, ale jesteśmy małym okruszkiem... ale jednak jesteśmy, jestem i ja :)

zgłoś

deRuda
15 sierpnia 2012 o 23:59

dobre!!! bardzo dobre

zgłoś

jeśli tylko
16 sierpnia 2012 o 00:16

ciekawe

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się