23 sierpnia 2010

poezja

Paweł P.
Paweł P.

KRÓTKA IMPRESJA

staw błyszczy jak bransoleta potrząsana w tańcu

księżyc układa z chmur srebrne mozaiki

ale czerwień staje się ogniem

a mgła staje się światłem

dopiero kiedy myślę o twojej szyi delikatnej

jak wiatr w firankach

o twoich spódnicach jak zasłony

tajemniczego świata

którego dwiema półkulami są twoje pośladki:

twoje nogi chronią moją wyobraźnię przed upadkiem

i niosą ją daleko- tylko na nich błądzi

przez fizyczne niemożliwości

Jarosław Trześniewski
23 sierpnia 2010 o 01:20

Udany erotyk Pawle, literówka w "ogniem" edytuj.

zgłoś

Wanda Szczypiorska
23 sierpnia 2010 o 08:26

Drobiazg : w piatym wersie drugie "tylko" chyba przez pomyłkę, bo niczym nie uzasadnione. Gdyby nie pośladki byłby to pewno wiersz zbyt romantyczny, ale pośladki sprowadzają go na ziemię

zgłoś

a
7 lutego 2011 o 18:23

chciałabym obejrzeć obraz z tych słów.

zgłoś

Nesca
2 stycznia 2012 o 21:22

aż nie wierzę, że przeoczyłam:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się