retro

czterech czeskich poetów

w śladowych ilościach nocy tkwimy
rozmazane ulice zanurzone w stercie
białych domków drzew krzewów i
tradycyjnie dzieci bo to ważne

resztę wydano zmieniono na oliwne góry
znasz je w końcu z pierwszych podejść
ponumerowanych kartek pod kloszem
imitującym nijakie barwy więc jakiego
koloru jest anhedonia?

ładnie razem lśnimy

zwrotnice przewracają się odsłaniając
filtry rezystory zespoły napięć których
istnienie wielokrotnie negowano
a przecież śpimy wcale nie podmienieni
przez nikogo i przez nic

śni mu się „cocoon” the mission a ty
już spokojna ściskasz jego rękę

(przebicia, SDK 2005)

Pi.
28 maja 2010 o 15:37

bardzo... bo lubię takie długie wysmakowane zdania nadziewane poezją... myśli lizać!

zgłoś

Tomasz
28 maja 2010 o 18:19

a ja się zastanawiam czy to dwa wiersze czy jeden, ale jeśli w grę wchodzi czterech czeskich poetów to może być niezrozumiale, wszak nie o zrozumienie w wierszach chodzi, przynajmniej mnie. druga połowa ciekawsza.

zgłoś

Krzysztof Ciemnołoński
1 czerwca 2010 o 14:05

Dzięki za komentarze. Pozdrawiam!

zgłoś

Laura Calvados
15 sierpnia 2010 o 19:57

tytuł oddaje. tekst jest bardzo retro. jak stare telewizory i cekoladowe kaminky

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się