słowem podnieść z ulicy
suchy kawałek chleba potem namoczyć
w drugim człowieku i włożyć do ust kolejny
bagaż doświadczeń
przegryźć czerstwe przepraszam
na ścianie krwią wymazać prosbę
o następne zbawienie
bez mesjasza
słowem podnieść z ulicy
suchy kawałek chleba potem namoczyć
w drugim człowieku i włożyć do ust kolejny
bagaż doświadczeń
przegryźć czerstwe przepraszam
na ścianie krwią wymazać prosbę
o następne zbawienie
bez mesjasza
Proszę czytać z tytułem .
zgłoś
trudno innaczej, świetna kompozycja spróbowałem bez,nie da się
zgłoś
bardzo realistyczne, zwłaszcza ''przegryźć czerstwe przepraszam'' duzo prawdy w tym, słyszy się i mówi ''przepraszam'' a tak wychodzi jak opisałaś
zgłoś
bardzo duzo nut na wietrze poruszyl w moim swiatku ten tekst. zawisne nad nim chwile dluzej...
zgłoś
Bardzo głęboki wiersz, daje do myślenia. Na pewno jeszcze do niego wrócę... Pozdrawiam Karolino :)
zgłoś
mam jedną uwagę a w zasadzie uczulenie na słowo potem, przeczytaj wers i spójrz na potem jak na rzeczownik (teraz i na przyszłość);poza tym bez uwag, nie miej mi za złe, uważam, że komplementy usypiają czujność; hey
zgłoś
Czekam na uwagi :) Są równowagą dla pochwał , wtedy jedne i drugie dzielę przez pół i mam ocenę. zastanawiałam się nad słowem "potem" jednak go zostawiłam , dziękuję za wzgląd
zgłoś
Bardzo dobry
zgłoś
ulubionu z Twoich wierszy
zgłoś
czytam z tytułem jako pierwszym wersem jak najbardziej ale ostatni odcinam
zgłoś