10 października 2010

poezja

Carrie
Carrie

"Masochizm chroniczny"

nadgryzione fragmenty siebie
opalam nad ogniem

rozgrzewam do granic
koniecznych
martwicę ułomnych części
niepotrzebnych

i skubię po naskórku przeżycia
które odeszły nieuchronnie
zaschniętą strugą po policzku

nieuleczalnie zadając sobie ból
nie chcę pamiętać więcej

An - Anna Awsiukiewicz
11 października 2010 o 08:07

Bardzo głęboka myśl:) Pięknie:)

zgłoś

Józef Załuski
30 października 2010 o 14:20

Po co tak się umartwiać by zapomnieć przykre chwile lepiej pomyślec o czymś przyjemnym i łagodnie przejść do lżejszych treści!Myślę , że to chwilowe rozdrażnienie ale czyta się je ciekawie odczuwając pewien lęk przed takim masochizmem.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się