mówienie bez ogródek to życie
ciężkiego kalibru
można przypadkiem nadepnąć
na czyjeś pole minowe i wylecieć
z hukiem
a potem jak zużyty granat w okopach
dopalić się bezgłośnie
dlatego obecnie coraz częściej
nabieram w słowa garść
zastanowienia
dobry ;)
zgłoś
Ciekawy wiersz i dobra puenta. Pozdrawiam:)
zgłoś
dobry. Pozdrawiam
zgłoś
A we mnie nie trafia. Bardziej wilgotny kapiszon niż porządna petarda. Pzdr.
zgłoś
Trudno , będę musiała z tym żyć , pozdrawiam również
zgłoś
Pomysł nawet w tym jest, szkoda tylko że wygrałaś to na jednej nucie, na szczęście krótko, więc da się przeżyć.
zgłoś