7 września 2010

poezja

Carrie
Carrie

"Sposób na depresję"

zaczęłam od dietetyka
kilo owoców cytrusowych
i wyroby słodko-kakaowe

tyle że w spożywczym
na rogu
asortyment wybrakowany

banany sprzedają bez
serotoniny a czekolada nie wie
z czym je się magnez

poszukam dalej
w księgarni parę książek
sekret o potędze podświadomości

może jestem za głupia a może
realizm zbytnio zakorzenił się
w głowie raczej to nie dla mnie

panie doktorze mam problem
w odpowiedzi garść tabletek
i terapia grupowa

rozregulowały mi okres a w sali
nie wykrztuszę ani słowa
mojego kota przyślę jest bardziej
cywilizowany ode mnie

poddaję się
wasze wskazówki głęboko
zagnieździły się w części ciała
na cztery litery

z odpływu ciągle wybieram
więcej włosów a po strukturze
twarzy dalej rzęsi deszcz

trudno
na dzisiaj kończę
jutro też jest dzień

chyba

stateless
7 września 2010 o 22:19

o , wiersz o mnie:D:D

zgłoś

Jarosław Gryzoń
7 września 2010 o 23:15

bdb

zgłoś

Małgorzata Błońska
8 września 2010 o 02:41

jak dla mnie super:) moje klimaty czyta sie świetnie

zgłoś

Withkacy
8 września 2010 o 11:35

Uwielbiam te tygodniowe diety. Do stracenia całe 7 dni...

zgłoś

agnieszka_n
8 września 2010 o 21:08

Świetny wiersz. Naprawdę dobrze napisany. Najbardziej podoba mi się: "z odpływu ciągle wybieram więcej włosów a po strukturze twarzy dalej rzęsi deszcz " Cóż...byle do wiosny!;)pozdrawiam cieplutko:)

zgłoś

...
9 września 2010 o 22:10

Carrie, Ciebie też dopada? ech... wiersz świetny! pozdrawiam Cię serdecznie:)

zgłoś

Anna Klimowicz
16 września 2010 o 16:39

Bardzo emocjonalny wiersz i zatrzymuje na dłużej :)

zgłoś

Lea Lani
12 października 2010 o 16:50

Nie jestem za opowiadaniami wierszowanymi, ale historia ujmuje.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się