zaczęłam od dietetyka
kilo owoców cytrusowych
i wyroby słodko-kakaowe
tyle że w spożywczym
na rogu
asortyment wybrakowany
banany sprzedają bez
serotoniny a czekolada nie wie
z czym je się magnez
poszukam dalej
w księgarni parę książek
sekret o potędze podświadomości
może jestem za głupia a może
realizm zbytnio zakorzenił się
w głowie raczej to nie dla mnie
panie doktorze mam problem
w odpowiedzi garść tabletek
i terapia grupowa
rozregulowały mi okres a w sali
nie wykrztuszę ani słowa
mojego kota przyślę jest bardziej
cywilizowany ode mnie
poddaję się
wasze wskazówki głęboko
zagnieździły się w części ciała
na cztery litery
z odpływu ciągle wybieram
więcej włosów a po strukturze
twarzy dalej rzęsi deszcz
trudno
na dzisiaj kończę
jutro też jest dzień
chyba
o , wiersz o mnie:D:D
zgłoś
bdb
zgłoś
jak dla mnie super:) moje klimaty czyta sie świetnie
zgłoś
Uwielbiam te tygodniowe diety. Do stracenia całe 7 dni...
zgłoś
Świetny wiersz. Naprawdę dobrze napisany. Najbardziej podoba mi się: "z odpływu ciągle wybieram więcej włosów a po strukturze twarzy dalej rzęsi deszcz " Cóż...byle do wiosny!;)pozdrawiam cieplutko:)
zgłoś
Carrie, Ciebie też dopada? ech... wiersz świetny! pozdrawiam Cię serdecznie:)
zgłoś
Bardzo emocjonalny wiersz i zatrzymuje na dłużej :)
zgłoś
Nie jestem za opowiadaniami wierszowanymi, ale historia ujmuje.
zgłoś