ciało jest jak kurz zdmuchiwany
wiatrem.retrospekcja słów
z pamięci.
nazywaj to teraz łatwowiernością
ale nie okazałeś się zbawieniem
a ja nie miałam na imię Magdalena.
marznę.niczym wtedy przy schodach
na stojąco.gdy mieliłam w ustach
za siedem plików rozdartych banknotów
każdy kęs judaszowych wyrazów,
a złudzenie nabrzmiewało jak
łechtaczka drażniona przez
moment jedynie w godzinach
okołonocnych.
na pustej kopercie zanim
wetkniesz ją głębiej, przeczytaj
u dołu wiadomość :
kochałam cię na zawsze
które skończyło się
wczoraj wieczorem
Interesująco, nawet ta łechtaczka...
zgłoś
Witam, coraz więcej znajomych osób, choć nie wiem czy Ty mnie kojarzysz. Wiersz, cóż czytałem wiele lepszych spod Twojego pióra, ten mnie nie zachwycił.
zgłoś
ja też witam, serdecznie :)
zgłoś
A skąd ten desant?
zgłoś
Ech Ci niedobrzy chłopcy, oszukujący dziewczęta; też bym wolał, żeby tego nie robili jeśli potem trzeba pisać (i czytać) takie wiersze. P.S. Nie podoba mi się...
zgłoś
wow, ale przesłanie! Świetny! Chyba stanowczo za mało piszesz :)
zgłoś