27 listopada 2010
Rebelia
Powrócił wróżbita ze stepów Baru
Trzymając w dłoni róg wyzwolenia
Z piór czapka zakryta miłością kraju
Ostatnie już słychać hańby tchnienia
Jankiel bić zaczął taktem tryumfalnym
Buchnął dźwięk na zdumionych słuchaczy
Mistrz coraz takty nagli i natęża
Aż tu Jasiek krzyczy: - To rebelia!
Nowych trzeba Judymów i Kordianów
i Prometeuszów i Syzyfów
Co własne serca na ofiarę złożą
Swoje życie na szafot wystawią
Bo przed ucztą potrzeba dom oczyścić
Powtarzam: ze śmieci dom oczyścić
Kto ma uszy niechaj słucha
Kto ma rozum niechaj myśli
24 stycznia 2026
tetu
24 stycznia 2026
Arsis
24 stycznia 2026
violetta
24 stycznia 2026
Trepifajksel
24 stycznia 2026
Yaro
24 stycznia 2026
sam53
24 stycznia 2026
wiesiek
24 stycznia 2026
Bezka
24 stycznia 2026
Przędąc słowem
24 stycznia 2026
dobrosław77