Pojedźmy gdzieś latem, potem przezimuję z tobą
Wiosną będziesz już inną kobietą.
Tylko nie zapominaj jeszcze.
Nie zapominam, ale egoizm niczego nie ułatwia.
Trudno mi z tobą. Chyba wolałabym z kobietą.
tylko co powiedzą. Matka cię nawet lubi. Nic dziwnego.
Ta suka sama chętnie wskoczyła by ci do łożka
I dokąd mielibyśmy jechać? Nigdzie nie jest
na tyle daleko, żebyś mógł bez obawy
trzymać mnie za rękę. Jesteś bezczelna.
Chyba lubię kiedy to mówisz trochę ostrzej.
Trudno mi z tobą, ale dobrze
właśnie jakoś tak dobrze. Niestety.
I nie będzie żadnego zimowego pomieszkiwania.
Zimą lubię być z sobą, i tylko dla siebie.
Możliwe, że znajdziesz coś do tego czasu.
Mam nadzieję, że ja także. Może wtedy
naprawdę będę już nie taka. Nie sama.
tym razem mam wrażenie przegadania. skondensowałabym nieco, bo troszkę się jednak dłuży przy czytaniu. co nie zmienia faktu, że w klimacie :)
zgłoś
a ja trochę się gubię kto z kim rozmawia w wierszu, przeczytałam kilkakrotnie, pewnie dzisiaj jestem przemęczona, strasznie dużo czytałam.
zgłoś
chodziło mi o właśnie takie,,, może nie zagubienie ale przemieszanie. peelka trochę mówi do siebię i trochę do niego, a efekt nie mnie oceniać. a ty się częściej pojawiaj na trumlu:))
zgłoś
Rozumiem takie wewnętrzne rozmowy. Pewnego rodzaju gonitwę myśli. ;) Aha - "wskoczyła by" - wskoczyłaby. ;)
zgłoś