Kupiłam nowe trampki. Malinowe i brokatowe, bo
nie żartowałam, że najlepiej wyglądam w samych.
Wzięłam też ładną sukienkę "do zdejmowania".
Ekspedientka gadała coś o wędkach.
Wolałam nie słuchać, aby nie zrozumieć.
Leżę tu i uśmiecham się do tamtego snu.
Później na żywo było znacznie lepiej.
Ale pewnie Ci już mówiłam.
mieliśmy mieć dla siebie nieskończoność..
zgłoś
Chyba lubisz trampki, bo już spotkałam taki rekwizyt w Twoim tekście :))). Ogarnij literówki :) PoZdrówka!
zgłoś
trampki były nie jeden raz; ale nigdy malinowe i brokatowe..
zgłoś
prawiłam, dzięki :*
zgłoś
Nesca=trampki:)
zgłoś
trampki bez tatuaża, to Nesca w całkowitym negliżu..
zgłoś
nie ma negliżu bez tatuaży :)
zgłoś
to zależy, czy słońce w oczy..
zgłoś
bez słońca:)
zgłoś
mówiłas / mówiłaś / ale mógłbym wciąż tego słuchać //;)
zgłoś
cieszę się :)
zgłoś