Kolejny laser to mniejszy ból.
Najgorsze okazało się oderwanie plastra.
W sumie jak ze wszystkim, chociaż
jak mówiłam ten fizyczny jest do zniesienia.
Zabieg nazywa się korekcją, bo widać
niczego nie można trwale usunąć.
Najważniejsze, że nie będzie śladu.
Tylko kilka wspomnień; między innymi
to o zapachu palonej skóry.
Nesco... kolejny laser... kolejne doświadczenie... zniosłaś już na tyle dużo... że zniesiesz jeszcze ogrom... w sumie jak ze wszystkim... silna psychicznie, choć wiem, że to tylko teraz demagogia... ale nie ma tutaj takiej silnej osoby jak Ty... uwierz, bez względu na wszystko...jesteś cholernie mocna... tak mocna, że każdy powinien się od Ciebie zarażać tą siłą... a potem jest tylko On... i on nas podsumuje... a ja... jestem z Tobą całym sercem... ;)
zgłoś
Nie wierzę w niego, ale dzięki staram się i tego komentarza nie usuwaj :P:******
zgłoś
nie usunę... obiecuję... śnij smacznie... :))))
zgłoś
pamiętnik
zgłoś
Nie wiem, czy to dobrze czy źle, ale się przymierzam do dłuższej formy. Mam ją w głowie.
zgłoś
zdecydowanie dobrze
zgłoś
jeżeli ufać spadającym gwiazdom, to chciałabym tam być; albo już nigdy nie tęsknić..
zgłoś
zapach przywołuje najżywiej / nie zawsze to co przyjemne//
zgłoś