Jesieni opada tusz
alejki w liściach mokną
ostatni chętni miłości
astrami na ławkach rosną
parasolki wędrowne
biegają za wiatrem
pod latarniami rzucają
cienie wilgotne, samotne
stoisz z różą pod furtką
jakbyś pomyliła kwiaty
pory roku i godziny spotkań
może miałaś przyjść latem
dozorca ma chociaż czapkę
zamyka furtkę, dobrze radzi
szkoda moknących włosów
w kapeluszu przyjdź wiosną.
Lekki wiersz przedjesienny:)
zgłoś
Hihi---ale fajny wiersz
zgłoś