Wczoraj wracałem mniej znaną uliczką z pracy. stanąłem przed sklepem obuwniczym. zaglądając przez szybę szukałem czegoś na zimę. stanęłaś za mną. w szybie spytałaś - dokąd pojedziemy tej zimy kochanie, na narty do gapa, przecież masz złamany kręgosłup. odwróciłem się. odchodziła jakaś starsza kobieta.
Ciężko odnieść mi się do tego jak do wiersza. Mam wrażanie, że został napisany trochę na kolanie. Brzmi bardziej jak wiadomość na Gadu-Gadu do znajomego, niż tekst literacki. Ta starza to jakiś neologizm?
zgłoś
Bardzo dobry. Z podtekstem.
zgłoś
a ja powiem tylko wow, nie daj im sie czepiac, bo to jest fantastyczne! sero. i ta wrsyfikacja sprawoia ze calosc tak fajnie plynie
zgłoś
dzięki za komentarze, starza to literówka, te teksty są pisane na kolanie dosłownie 'laptopie', zostawię go trumlach, nie wyślę znajomemu przez gadu-gadu, żeby nie pomyślał, że może jego widuję w szybach wystawowych, pozdrawiam
zgłoś
Dobre.
zgłoś
interesujące.
zgłoś