Nie musisz wiedzieć
Kim jestem
Nie musisz patrzeć
Jak idę po szarym chodniku
Niewolnicze kazamaty
Dotyczą nas wszystkich
W galerach płyniemy
Po nasze wypłaty
Krążymy szaleńczo jak elektrony
W okół jąder miast
I systemu głowy
Szeptem daję wam znać
Kiedy skończę pracę
By wybrać się
Do wiersza....spokoju
W pokoju....nie ma nikogo...
prócz mej duszy
Po piwie suszy
Ale piwo dni jednakowe kruszy
Prawię zgniotłem dzień ten
Wierszem pisanym z biegu jak leń!
"jak leń" do usunięcia i jest idealnie, ale nic nie musisz
zgłoś
"prócz mej duszy Po piwie suszy Ale piwo dni jednakowe kruszy Prawię zgniotłem dzień ten Wierszem pisanym z biegu jak leń!" a mogło być nawet znośnie, mniej piwa a więcej wierszy.
zgłoś
Hhmm. pomyslę nad końcówką :) PS. nie byłem pijany :)
zgłoś