11 maja 2010
wiadomość bez tematu
Obudziłem się.
Przyszły Czeszki, zrobiłem kawę a one posłodziły ją swoimi językami.
Pretensjonalne od pierwszego dreszczu do ostatniego skurczu. Przyprawiają mnie co rano o groźbę wzwodu. Potem odbierają pocztę i wyjeżdżają do Afryki ze swoimi nowymi chłopcami, którzy podobno pocą się i kochają jak dzikie zwierzęta. To lepsze niż codzienne zabiegi pielęgnacyjne w przyciasnych łazienkach.
Włosy wymykają się spod kontroli, więc trzymam je pod czapką.
Umarła jakaś aktorka i radio mówi o konieczności ochrony głowy. Radzi skanować się przy najlżejszym nawet zderzeniu czy zdarzeniu, nie dosłyszałem.
W Warszawie dwa tygodnie temu potrącił mnie samochód, podarował mi wstrząs mózgu a ja jemu ostateczny krach systemu poruszania się. Rzucałem komputerem i nie szanowałem go bardziej niż własnej głowy, wiec jestem fair - zepsułem wszytko.
Teraz tylko leżę i czekam, aż skończy się tlen.
23 lutego 2026
Yaro
23 lutego 2026
Yaro
23 lutego 2026
Jaga
23 lutego 2026
wiesiek
22 lutego 2026
sam53
22 lutego 2026
wiesiek
22 lutego 2026
jeśli tylko
22 lutego 2026
jesienna70
22 lutego 2026
sam53
22 lutego 2026
sam53