ściana lasu jest wciąż przed nami
nieruchoma czeka ale my zawsze
wykonujemy zwrot jeszcze jeden
i znów
maszerujemy jak jeden człowiek oddychamy
w tym samym momencie wyciągamy broń
która stała się przedłużeniem
naszych kości i mięśni
myślę wtedy o dniu kiedy sprzedawca
podając ci płaszcz dotknął
twojej szyi a ja nie mogłem zrobić nic
tylko bez słowa zdjąć jego rękę
jak gdyby była przedmiotem
teraz on tak jak my
długo nie pozna kobiety
Przepraszam za oszczędność w słowach ale bardzo mi się podoba... Pozdrawiam !
zgłoś
Jakoś źle się czyta bez interpunkcji...
zgłoś
bardzo mi się podoba. brak interpunkcji mi nie przeszkadza. kwestia przyzwyczajenia.
zgłoś