26 may 2010

poetry

Kate Prozac
Kate Prozac

między nami bez zmian

ściana lasu jest wciąż przed nami
nieruchoma czeka ale my zawsze
wykonujemy zwrot jeszcze jeden
i znów

maszerujemy jak jeden człowiek oddychamy
w tym samym momencie wyciągamy broń
która stała się przedłużeniem
naszych kości i mięśni

myślę wtedy o dniu kiedy sprzedawca
podając ci płaszcz dotknął
twojej szyi a ja nie mogłem zrobić nic
tylko bez słowa zdjąć jego rękę
jak gdyby była przedmiotem

teraz on tak jak my
długo nie pozna kobiety

Edmund Muscar Czynszak
26 may 2010 at 22:51

Przepraszam za oszczędność w słowach ale bardzo mi się podoba... Pozdrawiam !

report

Sztelak Marcin
27 may 2010 at 02:26

Jakoś źle się czyta bez interpunkcji...

report

Pi.
4 june 2010 at 00:37

bardzo mi się podoba. brak interpunkcji mi nie przeszkadza. kwestia przyzwyczajenia.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register