sama ze sobą
pustka jak bąbelki krąży
po szklance
tylko chłód i żal
egzystencją woła nerw
i brew
się w pół gnie
kolejny martwy taniec
sama ze sobą
pustka jak bąbelki krąży
po szklance
tylko chłód i żal
egzystencją woła nerw
i brew
się w pół gnie
kolejny martwy taniec
całkiem przypadkowo trafiłem na wiersz "Budda" a teraz cieszę się czytając kolejny ( postaram się poznać następne - bo bardzo dobre są moim zdaniem )
zgłoś
był koment ode mnie i znikł
zgłoś
Bardzo na tak Esther, dobrze znów móc coś od Ciebie przeczytać :)
zgłoś
Smutne:)
zgłoś