30 kwietnia 2011

poezja

Esther
Esther

Malowane pustką

sama ze sobą
pustka jak bąbelki krąży
po szklance

tylko chłód  i żal

egzystencją woła nerw
i brew
się w pół gnie

kolejny martwy taniec

Darek i Mania
30 kwietnia 2011 o 20:45

całkiem przypadkowo trafiłem na wiersz "Budda" a teraz cieszę się czytając kolejny ( postaram się poznać następne - bo bardzo dobre są moim zdaniem )

zgłoś

Withkacy
30 kwietnia 2011 o 20:51

był koment ode mnie i znikł

zgłoś

Paganini
7 maja 2011 o 15:51

Bardzo na tak Esther, dobrze znów móc coś od Ciebie przeczytać :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
7 maja 2011 o 15:55

Smutne:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się