9 listopada 2010

poezja

Esther
Esther

Winna

bez liter to jak bez tlenu
dziwne znaki i klin dla duszy
zapomniałam

biedronki same wołały o opis
ta zima tak późno przeze mnie

u nas pod parasolami słońce

Withkacy
10 listopada 2010 o 06:55

wart ponieść taką winę, bo wiersz bardzo dobry wyszedł

zgłoś

Anna Klimowicz
12 listopada 2010 o 12:16

________________________________________________________ Biedne te biedroneczki, ale cóż tak to już jest ,ze słabemu zawsze wiatr w oczy :) Pozdrawiam cieplutko

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się