Pokolenie straconego teleranka

Generał zamiast teleranka
i nasz solidarny płacz
w geście protestu,
bo kogucik był nam bliższy.

Relikwie puszek
na ołtarzu meblościanek.

Kość w gardle
z obiadu na bezrobociu.

Eldorado na zielonej wyspie
podobno istnieje,
niektórzy empirycznie sprawdzili.

Nie mamy swego PESEL-u,
JP2, MP3, tu zgadza się tylko
jedna cyfra.

Każdy ma jakąś dwójkę
lub trójkę w CV.

Towarzysz ze strefy Ciszy
14 maja 2010 o 19:48

tak niewiele slow a tak wiele mizerii od ktorej tak trudno sie oderwac bedac, zyjac lub niezyjac... jakkolwiek...

zgłoś

Jarosław Trześniewski
12 czerwca 2010 o 23:53

I owszem -p. Lukaszu najlepszy ze wklejonych pańskich wierszy:) Podoba mi sie. Pozdrawiam

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się