29 lipca 2010

poezja

Syberia69
Syberia69

Modlitwa

do ciebie modlę się
wydymam wargi
to – mniemam – dodaje mi 
powagi przynależnej modlitwie

łamię ręce składam dłonie
kolana do krwi
ból do granic

nie będę mieć bogów cudzych…
niewczesne ablucje duszy
tani odpust biorę jak swój

panie – zbłądziłam
ręce do nieba
plecy w pokorze

w pokoju grzech

Syberia69
29 lipca 2010 o 21:11

O kurde, Maks! Dzięki... hmmm, po syberyjsku;) Ale ja mam dzisiaj imieniny!

zgłoś

Jarosław Trześniewski
29 lipca 2010 o 21:25

hm, max słusznie prawi:):) najlepszego Marto :)

zgłoś

Syberia69
29 lipca 2010 o 21:29

Nie ma tak! Jak najbardziej personalnie biorę... życzenia. Dzięki, Maks:)

zgłoś

Syberia69
29 lipca 2010 o 21:38

Dzięki, JT, a skąd wiesz, żem nie Olaf, Serafin albo Beatrycze? Albo nawet Ludmiła?

zgłoś

Waldemar Kazubek
30 lipca 2010 o 00:45

Brzmi jakby ktoś przepraszał za nie swoje błędy w nie swoim postrzeganiu, daj spokój, takie cierpienie (jakkolwiek by nie było wewnętrzne) zawsze będzie odebrane jak przedstawienie w skansenie.

zgłoś

Syberia69
30 lipca 2010 o 19:22

Słowem - poległam. Nie wyszedł mi przekaz. Miało być o toksycznym związku i chorobliwej uległości aż do zatracenia siebie. Cóż... sarkazm i przewrotność to niełatwy środek przekazu. Pozdrawiam wszystkich z wdzięcznością, że jednak czytacie i radzicie.

zgłoś

Waldemar Kazubek
31 lipca 2010 o 11:55

Wstań i idź...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się