powiedz tylko słowo a będą pozdrowione
wszystkie autobusy jadące do ciebie.
…..................................
palimy w oknie – oszukując pokój.
pocięty słowami na odcinki dym
przypomina mowę pradawnych Indian.
zaciągam się. głęboko.
zatrzymuję w sobie jak ciebie.
sens wyczuwany podskórnie.
czerwone wino wypełnia kieliszki.
próbuję ostrożnie końcem języka
jakbym się bała, że nowy smak porazi nerwy
albo strzeli we mnie piorun.
w lustrze naprzeciw kobieta w rozpiętej,
męskiej koszuli ma moją twarz
i ciągle się uśmiecha.
Naprzeciw, chyba że kobieta bierze udział w jakimś sprzeciwie, co może sugerować strój i uśmiech rewolucjonistki, ale wtedy zapisałbym "na przekór".
zgłoś
na przeciw - naprzeciw...enter się raz wciśnie raz nie.
zgłoś
powiedz *
zgłoś
"zaciągam się. głęboko. zatrzymuję w sobie jak ciebie. sens wyczuwany podskórnie." - ten fragment z pierwszym dwuwersem i puentą działają najsilniej na moją percepcję.
zgłoś