głębiej niż w gardle

powiedz tylko słowo a będą pozdrowione
wszystkie autobusy jadące do ciebie.
…..................................




palimy w oknie – oszukując pokój.
pocięty słowami na odcinki dym
przypomina mowę pradawnych Indian.
zaciągam się. głęboko.
zatrzymuję w sobie jak ciebie.
sens wyczuwany podskórnie.

czerwone wino wypełnia kieliszki.
próbuję ostrożnie końcem języka
jakbym się bała, że nowy smak porazi nerwy
albo strzeli we mnie piorun.

w lustrze naprzeciw kobieta w rozpiętej,
męskiej koszuli ma moją twarz
i ciągle się uśmiecha.

Jarosław Jabrzemski
12 lipca 2011 o 21:53

Naprzeciw, chyba że kobieta bierze udział w jakimś sprzeciwie, co może sugerować strój i uśmiech rewolucjonistki, ale wtedy zapisałbym "na przekór".

zgłoś

Małgorzata Błońska
12 lipca 2011 o 22:06

na przeciw - naprzeciw...enter się raz wciśnie raz nie.

zgłoś

Darek i Mania
12 lipca 2011 o 22:14

powiedz *

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
13 lipca 2011 o 06:42

"zaciągam się. głęboko. zatrzymuję w sobie jak ciebie. sens wyczuwany podskórnie." - ten fragment z pierwszym dwuwersem i puentą działają najsilniej na moją percepcję.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się