24 listopada 2012

poezja

laura
laura

marynarz

szukał powietrza
znalazł waniliowy
aromat pragnień
nieugaszonych
a na talerzach
serca niewiernych
 
obok jagody
śniegiem pokryte
słodkie wiśnie
z robakami
kosz malin
pleśnią otulony
 
marynarz
u brzegu chwil
w mieście aniołów
zerwał jabłko
zakazane
 
odsłonił prawdę
zgubił świat

alt art
4 grudnia 2012 o 12:50

ой! Этот матрос..

zgłoś

laura
4 grudnia 2012 o 12:55

dlaczego akurat po rosyjsku?

zgłoś

alt art
4 grudnia 2012 o 12:59

tak mi się jakoś z matrosem skojarzyło..

zgłoś

laura
4 grudnia 2012 o 13:08

w sumie nie wiem dlaczego. ;) ale lepiej, żeby były jakiekolwiek skojarzenia, niż żadne. chyba.

zgłoś

ApisTaur
4 grudnia 2012 o 13:19

matros to po rosyjsku marynarz przecież/ a że szanownemu altowi tak się skojarzył? / no cóż narodowość marynarza nie była podana/ a matros też ma prawo do waniliowych pragnień//;))

zgłoś

laura
4 grudnia 2012 o 13:34

tak. ale zastanawiało mnie dlaczego akurat po rosyjsku ;)

zgłoś

ApisTaur
4 grudnia 2012 o 13:36

meandry myślowe alta są nieodgadnione jak on sam/ więc trzeba to po prostu przyjąć do wiadomości/ zapewniam Cię/ że nie jest złośliwy w tym co robi i jak/:)

zgłoś

laura
4 grudnia 2012 o 13:58

haha. dobrze więc, zostawię temat rosyjskiego marynarza w spokoju. ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się