|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (178) Dziennik (29) Fotografia (27) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (2) O autorze Znajomi (61) | |
i jeszcze jeden
urodził się na łamach naszego magazynu
wieczny marzyciel i terrorysta słów
emocjonalny gwałciciel
do ust ze szklanki
zawsze jak świeży chleb
kolejna wiadomość
o ewakuacji słów z języka
wszystko dobrze, tylko czemu "pierwszy chleb"? a drugi nieświeży?
zgłoś
ten pierwszy wydawał mi się najświeższy, ale masz rację, może "dzisiejszy chleb"?
zgłoś
może "ciepły" lub "ciepły jeszcze" ? :)
zgłoś
może po prostu "zawsze świeża jak chleb", bo nawet ten czerstwy, powszedni jest świeży skoro się o niego modlimy
zgłoś
"zawsze jak świeży chleb"?
zgłoś
i tak się stało, dziękuję Aniu
zgłoś
hit me baby one more time ;)
zgłoś
a niechaj wie każden wżdy postronny iż Polacy nie gęsi...świetny przekaz Konradku:))
zgłoś
serio z tego płynie taki przekaz? kurczaczek, jestem lepszy niż myślałem ;P
zgłoś
:)))
zgłoś
uwierz we własne możliwości, chyba dobrze odczytałam przekaz wiersza?
zgłoś
jeśli tak to widzisz, to tak jest, nie dyktuję jakości odbioru; tekst jest stary (jak na mnie), a chodziło o wpływ muzyki na nowotwory literackie (całe szczęście, że niektórych ten rak przetoczył, ciesz się, że nie musiałaś czytać tego, co ja, zachowując kamienną twarz, bo to przecież kumple)
zgłoś