1 grudnia 2011

poezja

Konrad Redus
Konrad Redus

wodniki

zazwyczaj łatwo się dogadać
a przecież to nie lanie wody
podróż dookoła świata
wspólną autopsją innych chwil

pamięta się z pocałunku
odciśniętego na chusteczce
którą ścierasz ze stołu łzy
choć możesz zwyczajnie się wysmarkać

mówią że przyjaciół się nie wybiera
a jeśli już to trzeba ich potem pilnować
jakby wspólne wędkowanie to za mało
jakby ciszą nie dało się rozmawiać

Ame
1 grudnia 2011 o 14:03

nadwrażliwość z autopsji ściera rozmowę ciszą... też wodnik z wodnych...;-)))

zgłoś

28brrr10
1 grudnia 2011 o 17:07

a może wystarczy w ciszy pilnować gwiazd,zamiast przyjaciół:)

zgłoś

Konrad Redus
1 grudnia 2011 o 20:19

pewnie tak, jeśli to przyjaciele to sami się przypilnują

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
1 grudnia 2011 o 18:34

Ciekawe te wodniki. Może ktoś napisze też o raczkach:)

zgłoś

Konrad Redus
1 grudnia 2011 o 20:18

o raczkach napisała Istar, zapraszam do lektury na Jej profilu, przy okazji polecam inne wiersze tej autorki

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się