|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (178) Dziennik (29) Fotografia (27) Grafika (1)
Pocztówka poetycka (2) O autorze Znajomi (61) | |
daj Boże
samemu już się nie chce
jakiś kawałek chleba
spowszedniałego codziennością
nie muszę przecież
niczego innym udowadniać
w końcu to tylko
nadludzka wyobraźnia
może o tym
słowik opowiada w pieśniach
swym najzwyklejszym
uwodzeniem piękna
wystarczy zwolnić, zalążek już masz, świadomość - pozdrawiam
zgłoś
Przyroda uczy:)
zgłoś
to/to/to/bo - mz do szlifu. temat wart dopracowania.
zgłoś
na razie tak zmienione, czekam na dalsze sugestie
zgłoś
daj mi Boże chleba spowszedniałego codziennością -to i tylko tak:-)
zgłoś
jeszcze poprawić 'smym' na 'swym' i będzie ok.
zgłoś
daj mi Boże/ samemu już się nie chce/ jakiś kawałek chleba/ spowszedniałego codziennością/ nie muszę przecież niczego/ to tylko wyobraźnia/ może/ słowik poopowiada w pieśniach/ swoim najzwyklejszym/ uwodzeniem piękna/ - coś w ten deseń, sorki za nożyce :)
zgłoś
wiem, że pierwsza zwrotka pozbawiona jest rymu (jakoś mi tak zawsze wychodzi), ale następnym daję trochę płynności, a w tym, co piszesz, tego nie ma, pomyślmy razem coś więcej, ok?
zgłoś
to jest tylko szkic odciążony od msz nic nie wnoszących wypełnień. reszta należy do Ciebie - przepraszam, ale ja się nie odnajduję w duetach :)
zgłoś
Zapowiada się ciekawie :)
zgłoś