|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (331) Proza (1) Dziennik (5) Fotografia (59)
Handmade (1) O autorze Znajomi (82) | |
(z cyklu odruchy ludzkie)
przez trzy miesiące snuł się jak przypływ
a za nim swąd tanich fajek
i opowieści w niczyj eter o tym
co podobno za nas wszystkich
najbardziej nienawistny naród
to ci jebani afgańczycy
mawiał jak przyszła odwaga
zabijesz tylko czterech
a nienawidzą cię wszyscy
i nawet przed kościołem
nóż w plecy
o tym że pojechał
na drugi turnus do piekła
dowiedziałem się od jego matki
z dumą podkreślała że syn
od najmłodszych lat
chciał naprawiać świat
Gorzkie to jak cholera, Tow.
zgłoś
Samo życie Nie trzeba jechać do Afganistanu. Nawet zdawałoby się bliscy tobie ludzie mogą nóż w plecy i to jeszcze z uśmiechem. Smutne. Pozdrawiam:)
zgłoś
O tak!
zgłoś
Przerażające ale jakże prawdziwe. Nikt chyba więcej krzywd nie wyrządził i nie popełnił więcej zbrodni niż naprawiacze świata. Aż dziw, że ludzkość na podstawie faktów historycznych profilaktycznie nie izoluje osobników z obsesją naprawiania świata. Iluż nieszczęść dałoby się uniknąć w ten sposób.
zgłoś