|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (331) Proza (1) Dziennik (5) Fotografia (59)
Handmade (1) O autorze Znajomi (82) | |
za każdym razem
gdy spóźni się tramwaj
muszę słuchać łysych prawd
że tak źle jeszcze nie było nigdy
że bezrobocie, że nas poniewierają
i wypłaty coraz rzadziej
i tylko kamienice w tle
milczą coś zupełnie innego
patrzą na pierwsze pokolenie
które nie drży o życie
Świetna myśl:))Ostatni wers boski:))
zgłoś
dobry :)
zgłoś
Interesujący wiersz i punkt widzenia ale jakoś nie do końca przekonujący. Można nie drżeć o życie zabierane wśród znamion przemocy ale zostaje wciąz lęk przed powolnym umieraniem z powodu śmiertelnej obojętności świata i kto wie czy nie ma w nim większego okrucieństwa.
zgłoś