Zgasły światła pochodni na Golgocie,
o pomstę klną bezradni...
Przypomnijcie sobie bicie
umierającego serca!
Czy dla wszystkich odmierzało ten sam czas?
Tak rozpoczęła się historia;
jedna śmierć zamiast końcem,
stała się zalążkiem rozkoszy tortur i łaknienia zła.
Jako nadzieja przyszedł, jako człowiek odszedł,
ludzie nie zrozumieli, które z ramion krzyża
wskazywało kierunek dalszej wędrówki.
Fajne zakończenie.
zgłoś
Świetne. Cieszę się, że ktoś tak jeszcze pisze...
zgłoś
Dla mnie niestety jeszcze nie to.
zgłoś
ja myślę, że tym ramieniem było to nad głową .. wskazówką ku górze ....
zgłoś