14 marca 2011

poezja

Marcin Kowalik
Marcin Kowalik

nigdy, teraz, zawsze

Zgasły światła pochodni na Golgocie,
o pomstę klną bezradni...
Przypomnijcie sobie bicie
umierającego serca!
Czy dla wszystkich odmierzało ten sam czas?
Tak rozpoczęła się historia;
jedna śmierć zamiast końcem,
stała się zalążkiem rozkoszy tortur i łaknienia zła.
Jako nadzieja przyszedł, jako człowiek odszedł,
ludzie nie zrozumieli, które z ramion krzyża
wskazywało kierunek dalszej wędrówki.

Waldemar Kazubek
14 marca 2011 o 23:20

Fajne zakończenie.

zgłoś

Wera
15 marca 2011 o 16:57

Świetne. Cieszę się, że ktoś tak jeszcze pisze...

zgłoś

SHADOW
15 marca 2011 o 21:45

Dla mnie niestety jeszcze nie to.

zgłoś

Janusz Czerwik
12 września 2011 o 13:28

ja myślę, że tym ramieniem było to nad głową .. wskazówką ku górze ....

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się