moja babcia była z innej epoki
zawartość skrzyni posagowej
szybko znalazła miejsce w nowym domu
zastawa z motywem stokrotek
na haftowanym obrusie
obiecywała ciepło domowych posiłków
wabiło przyrzeczeniem
prześcieradło z monogramem
resztę dobytku schowała w szafie
obok bielizny codziennej i tej do kościoła
i tej na wszelki odpukać wypadek
pod którą z czasem
uzbierało się nieco grosza
nie przewidziała że wnuczka
zdeprecjonuje posag
Twoja babcia nie była babcią w tej innej epoce..
zgłoś
ano, każdy kiedyś nie jest:-)
zgłoś
to żadne usprawiedliwienie..
zgłoś
oj tam:-) nie usprawiedliwiam się ale powiem Ci, że skrzynia posagowa mojej babci naprawdę istnieje, stoi na strychu domu, w którym mieszkała i służy niestety do przechowywania różnych rupieci:-((
zgłoś
no przecie wiem, że tego nie wymyśliłaś..
zgłoś
nie sposób wymyślić coś już wymyślonego:-) a pisząc, że była, miałam na myśli również to, że już jej nie ma gdzieś się dzisiaj rozminęliśmy:-))
zgłoś
nie sposób..
zgłoś
super, wzruszający tekst ...
zgłoś
dziękuję,Ananke:-))
zgłoś
na strychu lubiłam czytać stare zeszyty..
zgłoś
kiedyś odkryłam równo pospinane roczniki "zwierciadła",,sprzed reaktywacji:-), a sama raczej już nie szukam tylko chowam, chociaż nie na strychy, a w szufladzie, "dzienniczki ucznia" moich synów, to jest lektura! :-)))
zgłoś