w zakurzonej skrzynce
między książkami na regale
chowam wspomnienia
raz na jakiś czas
delikatnie uchylam wieko
odczytuję przeszłość
z listów przyjaciół
tych, co byli, niektórzy pozostali
oczami ich słów powracam
do odległych od dzisiaj dni
zdarzają się też łzy
gdy ten list okaże się ostatnią pamiątką
po kimś tak ważnym kiedyś
Więc tak, początek mi się podoba, zaczyna zgrzytać jednak w trzeciej strofie, chcesz na siłę trochę użyć mało słów, tu powinnaś jeszcze trochę pokombinować, mam jakąś na to wizje ale to Twój wiersz, a ja nie jestem znawcą by w nim mieszać, dalej moment "do odległych od dzisiaj dni", też jakoś zgrzyta i ostatni wers przestawić należałoby wyrazy, tak mi się wydaje, lecz to tylko wymysły skrzypka :) Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne Twoje wiersze :)
zgłoś
dzięki za uwagi, pomyślę nad tym. cały czas uczę się pisać i do poezji przez duże P, to jeszcze długa droga :)
zgłoś
Joanno, początek jak dla mnie dobry ale potem 4,5 strofa potrzebuje przemyslenia. czekam i pozdrawiam ;)
zgłoś
ładnie, ale to już było
zgłoś
podoba mi się:)
zgłoś
tak jak dwóch pierwszych uważam, że na początku jest mega, ale potem spada, ciężko po latach wraca się do wierszy by je poprawiać, ale nigdy nie rezygnuj
zgłoś
Bywają i smutne wspomnienia:)
zgłoś