mogłem zapytać

mogłem zapytać
jaka u was pogoda
czy ona dobrze się czuje
czy zjadł
czy była
czy wziął

mogłem zapytać
czy mogłem
to zabrać ze sobą
czy aby komu niepotrzebne
pomyślałem stare
nie przyda się
wyrzucą
miałem na końcu języka

ten dom z tym samym strychem
który należał kiedyś do mnie
młodocianego dowódcy batalionu
nieletniego zbrodniarza przeciwko
nieludzkości
z logistycznie wyreżyserowanymi
wybuchami salwami rozkazami
wojna była prawdziwa

dziś zamiast tego chwyciłem za telefon
z jakimś strasznie odjechanym prefiksem
myślisz babciu że zmieścisz się do trumny
jeśli będziesz tyle jadła
i dlaczego masz takie wielkie oczy
na końcu pytajnik
trzy kropki
po drugiej stronie cisza

a miałem przecież na końcu języka
ale widać to za daleko

/z tomu "Prze-języczenia", 2008/

Mirka Szychowiak
26 lipca 2010 o 12:21

bardzo przyzwoity tekst

zgłoś

Magdalena Dudek
26 lipca 2010 o 12:26

Czego nie można powiedzieć o autorce:):):) Dziękuję bardzo za opinię i pozdrawiam.

zgłoś

Mirka Szychowiak
26 lipca 2010 o 13:34

Och! Dlatego nie powiedziałam:)

zgłoś

Magdalena Dudek
26 lipca 2010 o 20:08

:) za to ja, kiedy już nie mam, z czego się śmiać, chociaż sobie z siebie samej niewinnie pożartuję;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się