nie wiem
co w Tobie takiego
stoję w Twojej czerni
nie błyszczę sobą
a chciałabym choć trochę
rozjaśnić ciemnosć snu
a teraz
opatulona do granicy uniesienia
zapominam o czerni
przynajmniej przez chwilę
upajam się tym
że tylko majaczy w oddali
utraciłam Twój cień
znów zabłysłam pełnią
nie wiem co w nim takiego,bo niby nic nadzwyczajnego. jednak miło się czyta.
zgłoś
Czy pisane to było po stracie kogoś bliskiego bo przez strofy przewija sie czerń ,która przemija i nastepuje powrót do rzeczywistości.Ciekawa treść i forma !
zgłoś
na szczęście nie straciłam nikogo, raczej zatraciłam siebie na chwilę. już wyszłam z tego cienia. Pozdrawiam
zgłoś