Barbara Weise
7 czerwca 2010 o 18:59

Siostrzane zabiegi pielęgnacyjne.

zgłoś

Ashke
10 czerwca 2010 o 21:03

oj,mam slabosc do kociakow,hehe

zgłoś

Jarosław Trześniewski
12 czerwca 2010 o 15:59

Piękne kocie siostry:):):)

zgłoś

No hole in the water
24 czerwca 2010 o 11:05

Miłość to jest! Czasem siedzę z koleżałkami pracowymi na balkonie i się nawzajem "iskamy". Mówię wtedy, że żyjemy ze sobą jak stado koszatniczek:)

zgłoś

Waldemar Kazubek
25 czerwca 2010 o 10:12

Bzdury. Do tego sentymentalne. Apeluję - zrobić kotu ciekawe zdjęcie! Takich jak to można jebnąć dwa tysiące dziennie, szczególnie ja ma się cztery koty. Napisałem wiersz: "lubimy kotki, robimy im fotki". Dobry?

zgłoś

No hole in the water
25 czerwca 2010 o 10:22

Co za cymbał! :)))

zgłoś

Waldemar Kazubek
25 czerwca 2010 o 11:05

Ale jak pięknie brzmiący! :)))

zgłoś

No hole in the water
25 czerwca 2010 o 11:08

Grzmiący nawet:)))

zgłoś

Waldemar Kazubek
25 czerwca 2010 o 11:16

Grzmię, bo wierzcie mi, że nawet biedna Bastet się na was gniewa, że tak wam się nie chce nawet spróbować spojrzeć na te piękne istoty inaczej.

zgłoś

No hole in the water
25 czerwca 2010 o 11:26

Może i tak. Może masz rację. Ja się tylko staram pamiętać, że racja jest ja dupa... A w dodatku dopadła mnie wczoraj idiosynkrazja. Czekam na wypracowanie o asertywności i egoizmie, konstruktywnej krytyce i agresji, w wykonaniu kogoś po kim się nie spodziewałam ataku.

zgłoś

Waldemar Kazubek
25 czerwca 2010 o 19:14

Muszę przyznać, że nawet nie wiem co to "idiosynkrazja". Mógłbym sprawdzić, ale tego nie zrobię, bo a nuż by się okazało, że mnie też dopadła, czego bym nie chciał w swym egoizmie, niekonstruktywnym krytycyzmie, agresji i bezsensownym wykonaniu. Nie spodziewałem się tego po sobie. Spodziewam się kolejnych leżących, liżących i nużących kotów bez wyrazu i ostrości. P.S. Kocham koty.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się