Cytra
WSZYSTKIE PRACE Poezja (15)
O autorze Znajomi (1)

Zmiana sposobu prezentacji

5 czerwca 2016

poezja

Cytra
Cytra

Samotne myśli

Za późno na dumę, gdy przegrywa się z życiem, z rozumem,
z upartym ciałem. Pozostało pozbierać niespełnione marzenia,
zakopać, by nie rozwłóczył ich po okolicy wiatr.
Jestem teraz rozbitkiem na wyspie, którą sama wymyśliłam.

Jest tu dom odwyku dla szalonych, po za dużej dawce poezji.
Ogrodzono go zaostrzonymi prętami tak jak grodzi się dzisiaj 
wszystko prywatne.
Czas przywiązał mnie do swojego nadgarstka i wprowadza
w inne uwarunkowane samopoczuciem życie.

Zdradzę wam, że klucz od bramy jest w skrzynce na listy.
Gdy na starość i wam wypełnią się słomą głowy, zapraszam.
Będziemy tu razem się kołysać, mowa nic nie będzie znaczyła
w tym sennym królestwie aż do śmierci.

3 czerwca 2016

poezja

Cytra
Cytra

Szarańcza z Afryki

 
 
płyną i płyną niepowstrzymane roje
bicz Boży - myśli Kowalski
ćmiąc papierosy
ze łzami w oczach przeklina wojny
to one rodzą migracje
zatrute mocą strachu i dolarów
 
dlaczego oni tacy gniewni jakby
siedziało w nich piekło
prą do Europy
nie zważając na jej reakcje
 
za dużo was za dużo myśli Kowalski
idźcie dalej
byśmy i my nie stracili chleba
 
w Warszawie trwoga
co począć – każdy inne daje rady
a czas cwałem ucieka
za moment popasiemy Mahometa
polityczna horda szczeka
(...)

--- cały tekst ---

7 maja 2012

poezja

Cytra
Cytra

wola i mus/ aborcja zakazana /

urodziłam na nowo dorosłego syna
dla mnie to jednak za duży ciężar
on nie chce sam chodzić
nie pomogła żadna aaterapia
ululany chwieje się
snując swoje nawijki

wczoraj wczepił się we włosy
dziś związał je lontem
będą fajerwerki
mamuś
trzeba było tamte zwłoki
osikowym kołkiem

17 stycznia 2012

poezja

Cytra
Cytra

tnę boską teorię stworzenia

Stworzona z żebra mężczyzny
przylegam do niego jak nóż do rany
 
wiem że nie brakuje mu żebra
jest tylko problem z klepkami

11 stycznia 2012

poezja

Cytra
Cytra

wesoła wyspa kołysana na sejszy

świat rozkołysał się jak morze
pierwszą falę wytrzymaliśmy leżąc płasko
ach
ach
przy następnej
trzeba będzie mocno fikać kończynami
jeju
jeju
miasta już przewracają się do góry nogami
od fal wzburzonych poglądami
e tam
fale dźwiękowe baryczne radiowe w człowieka
i cnota sama chce za bezcen do ekonomii
oj boli
nie boli
sypią się okruchy szkła z kolejnych nadziei
ech
buzi to za mało teraz chcą mieć twoje tanie ciało
nawet chojrak pluje i ucieka
tfu
tfu
nie krzycz May day
gwałcisz bębenki w uszach zadowolonych
o jej

5 października 2011

poezja

Cytra
Cytra

Dziwny sen

Alzheimer zapraszał mnie do piekła
tam w palcach ktoś dusił po kolei słowa
jakby gasił świeczki
wpuszczał na karuzelę orientację
a rozum z pamięcią bawił się w ciuciubabkę
wszędzie siedziały obsesje

gdzie jest moja torebka /w łóżku mamo/
oj przeklęty wiatr chce zerwać mi firanki


strasznie ciasna była ta urojona klatka
słyszałam jak płakało stare dziecko
bo zgubiło ciało
powracało tylko przywołane bólem

mamusiu ta pani chce mi założyć pampersa
nie będę się już wygłupiała


kręciłam się skurczona do pozycji embrionalnej

spokojnie
to marzenia
bez pępowiny nie wrócisz do łona

3 lipca 2011

poezja

Cytra
Cytra

Genialny song

myślisz że siwa głowa jest pełna lęku
niech cię zdziwi
z kupy gnoju song

my te Polske
budowali
w czynie społecznym
tak senior
se duma
wracając z MOPSu
a unia
nas równa
do gówna

wyczyść
spluwę
po prośbie chodź

bałwanom
obnaż krosty
i wypłosz
skrzydlate stada
miłosnych słów
(...)

--- cały tekst ---

21 lipca 2010

poezja

Cytra
Cytra

Taniec godowy /lekki powertrip/

zbliżyłam się posuwistym krokiem
tańczyłam wokół wyciągając rękę
ocierałam się o twoją bliskość

zrobiłeś krok do przodu
wiedziony muzyką mojego ciała

odsunęłam się tańcząc na czubkach palców
obracałam się unosząc ręce nad głową
twój wzrok wędrował

pieściłam twoją grzeszność
byłam niegrzeczną dziewczynką

osaczony zmysłami szeptałeś
tańcz tańcz bogini tańcz

20 lipca 2010

poezja

Cytra
Cytra

Giniesz w mroku




jesteś już tylko cieniem
chodzący bez celu
podskakujący czasem
by sięgnąć po cudze

słońce przytula do ludzi
chociaż warczysz zazdrośnie
a skowyczysz odganiany
zadyszany skargą na los

myśli parują z butelki
kloszard szczur
obojętny ciemny ślad
wpisany w krajobraz

20 lipca 2010

poezja

Cytra
Cytra

Takie niebieskie oczy

cherubin niedawny dorasta
wypina pierś dziś cherlawą
muskuły ćwiczy w głowie zamęt
wybiera co lepsze
spryt ponad nauki stare
zniekształcony obraz złością
odbiera i na oślep wali

do przodu tempem
po schodach po szosach
po trupach
rekwizyt komórka
na codzienne przekłamania
i słuchawki na uszach
muzyką wszystko zagłusza

jeszcze je z ręki
niedługo ugryzie
spod kaptura dziwnie patrzy
w stadach odważny
patologią u góry nazywają
i od willi oddalają w getta
tam tworzą bombę zegarową
(...)

--- cały tekst ---

20 lipca 2010

poezja

Cytra
Cytra

Smęcisz





 
serce nie do pary niemocą zmęczone powoli
zapomina na czym polegało życie
w półprzymkniętych oczach przyszłość dzieci
 
nie szukasz słów gdy dotykasz ich ręce
i tak czujesz galop serca z winy i bez winy
i zaborczą ciszę postrzępioną niepewnością
 
to ten dom jest środkiem przeklętego kręgu
pali się dogasają złudzenia jeszcze wściekłość wyje
dostanie zamiast leku z depresji truciznę
 
na pociechę  pióro
bo nie potrafisz zbudować nowego domu ze słów
 

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się