17 lipca 2010

poezja

Jestem Może
Jestem Może

ojciec

o tobie nie wiedziałam prawie nic
wiem jak miałeś na imię
i że ojcem moim byłeś
którego kocham nie kochając
za którym tęsknię nie tęskniąc
w twoich ramionach nie szukałam pocieszenia
dziś
gdy twoje ramiona się kruszą
szukam ich ciepła
ojcowskiego spojrzenia
potrzebuję bardziej teraz
kiedy cień okrył twoje oczy
ale nie obawiaj się
pamiętam je
-
potrzebowałam cię nie wiedząc o tym
teraz ubogie mam wspomnienia
ale wierzę że gdzieś jesteś
i wiesz o mnie więcej niż wcześniej
może wciąż we mnie wierzysz
potrzebuję tej wiary
za którą tak tęsknię

dziękuję za wszystko

żałuję że moje słowa
zostały wraz z tobą ukryte w ziemi
przepraszam cię tato
za milczenie

Towarzysz ze strefy Ciszy
27 października 2010 o 01:25

samotna strzala trafila w serce zalu. milkne zatem w pamieci przywolujac wszystkich znanych i nieznanych ojcow...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się