Wyschnie
pokruszy się
ustanie w połowie drogi
zgubi się
zapomni co miała powiedzieć
straci wzrok i słuch
stanie nad własnym grobem
będzie płakać długo
udławi się żalem
i zaśnie w moim sercu
w swoim domku bez klamek
Wyschnie
pokruszy się
ustanie w połowie drogi
zgubi się
zapomni co miała powiedzieć
straci wzrok i słuch
stanie nad własnym grobem
będzie płakać długo
udławi się żalem
i zaśnie w moim sercu
w swoim domku bez klamek
nie, no dobre
zgłoś
ciekawa interpretacja
zgłoś
nie wiem, w ogóle nie jestem do tego wiersza przekonana, żaden wers nic nie wnosi, czego by człowiek już o miłości nie czytał.
zgłoś
mówisz że znasz podobny, z chęcią przeczytam:)
zgłoś
pisanie wierszy ma dla mnie charakter terapeutyczny, nie muszą nikogo zadziwiać, jeśli ktoś coś w nich odnajdzie, wzruszy się to super, wiersze np. Poświatowskiej są o często na jeden temat a jednak w swoim czasie bardzo mi pomogły, lubię prostotę
zgłoś
Wyliczane trochę, chociaż ten domek bez klamek mi się podobał.
zgłoś