Zaglądam na dno swojej duszy
W kieliszku odbity strach
Głupota szczypie mnie w ciszy
A prawda rozsypała się w piach
Naiwność śmieje się szyderczo
W kątach brudnych moich dni
A ty bledniesz coraz bardziej
Jak kartka, którą zgniotły sny
Zamykam pozytywkę
Niech przestanie grać
Melodia naszych błędów
Już nie umie trwać
Świat milczy między nami
Gaśnie każdy znak
Tylko echo pustych myśli
Wraca jeszcze raz
Siadam przy stole samotny
Kruchy bałagan w dłoniach mam
Układam litanię cudzych win
Choć własnych nie umiem znać
Dopijam mądrość zmysłów
Gorzki smak ostatnich słów
A ty siniejesz powoli
Stłamszony ciężarem snów
I nawet noc już nie chce
Ukrywać naszych twarzy
Kiedy cisza po raz kolejny
W pustym pokoju się zdarzy
Zamykam pozytywkę
Niech przestanie grać
Melodia naszych błędów
Już nie umie trwać
Świat milczy między nami
Nie ma dokąd biec
Tylko serce bije głośniej
Choć nie umie chcieć
Melodia cichnie…
Świat milczy…
A my
razem z nim.