eryk izakowski
WSZYSTKIE PRACE Poezja (18) Proza (3)
O autorze Znajomi (2)

Zmiana sposobu prezentacji

14 lipca 2018

poezja

eryk izakowski
eryk izakowski

Zaprzeczyć prawdzie

milion lat
a może dwa
miną
i spraw tysiące
o brzegi rozbiją

ta chwila przetrwa

litą skałą
zostanie
na wieczność

po tamtej stronie
serca
wyryta

...

odkąd straciłem wzrok
już tak Cię nie widzę
świat się bardzo zmienił
i dni
i noce
nie zmieniłaś się wcale
to tylko serce mi
z zimna dygocze

...

widziałem dzisiaj Anioła
nasze oczy zbyt długo
się szukały
a wygląda jak Anioł

...

znalazłem się różą
u jej stóp
płakałem z jej płatkiem
odtrąconym przez los
a ona była we mnie

Zrozumieć Boga

Jeżeli wśród biliardów drobin
znajdą się dwie
które siebie potrzebują

to życie ma sens

11 kwietnia 2018

poezja

eryk izakowski
eryk izakowski

cała prawda o życiu i amen

tylko miłość i muzyka są prawdziwe
wszystko inne jest iluzją

22 marca 2018

poezja

eryk izakowski
eryk izakowski

Marzenia informatyka

212717124@41813,
3738181222318124,
29311152513;

183641222127@3627331813
2218641....

O słabości ludzkiego charakteru

labirynt dni
larwa ma ulata
           NIEKIEDY!
powracają siły
          NA MOMENT!
znów zapadam w niepojętność
znów charczę minutami
niewystrugany do dna
bez dotyku - dotykam
           PRZECIEŻ BEZ ZNACZY BEZ!
 
ślepiec dotknął     

10 grudnia 2011

poezja

eryk izakowski
eryk izakowski

Pitagolas w małżenstwie

na skrzydłach Ikara
niesie was czas
słońce miłości
promienie wam śle
pod wami ten ludzi
krwiożerczy las

kto powie
co dobre 
co złe

1 listopada 2011

poezja

eryk izakowski
eryk izakowski

na krawędzi

być tam
gdzie być
oznacza nie być
być tym
czym będąc
nie jesteś
być czym nie jesteś
oznacza radość
 
jak długo jeszcze

31 października 2011

poezja

eryk izakowski
eryk izakowski

Wędrówka

poszedłem nie idąc wcale
w zaułek ślepych dni
w gorącej mgły bezdroże płynąłem
tuląc zlepek chwil
wiatrem niesionej burzy
oblepiałem twarz
kroiłem żrenic blask
w czerwone rzeki zdarzeń
w rozmowy bez point
wmalowywałem smak
pulsującym bezdrożami sercem
chciałem ogrzać śniegu biel
by dotrzeć tam
gdzie jeszcze nigdy
nie zdarzyło mi się iść

wyszedłem na brzeg
który zapytał
- po coś tam lazł

egzystuję
pogrążając się
w czas

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się