5 lipca 2010

poezja

Saranova
Saranova

przygotowania *

niepokojem oczekiwania znękana
tkwię między głazem rozpaczy
a szemrzącym strumykiem nadziei
wciąż niegotowa na rezygnację

niczym samotna kometa
przebiegam cały kosmos myśli
wybierając konsystencję słowa
odpowiedniego na pożegnanie

obracam je w ustach, smakuję
ciskam nim o kamienny spokój
płuczę w błotnistej strudze znaczeń
by w końcu wypluć z niesmakiem

głupia, po co ci w końcu jakieś słowo
samotność odchodzi w głuchej ciszy
nie zauważona wymyka się nocą
otulając mrokiem sporą garść porażek

Smihel Angelo
5 lipca 2010 o 08:52

to jest jak gra wstępna - niech pani włączy turbo:)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
5 lipca 2010 o 11:35

a ja kamienna niemoca patrze z boku... i krusza sie tylko ciskane o mnie slowa... trwam i patrze... a niemoc zestala...

zgłoś

Wanda Szczypiorska
5 lipca 2010 o 18:38

Bardzo dobrze wiem, o czym jest wiersz.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się