przymykając powieki znów widzisz rampę
wściekły krzyk pędzi tłum ludzi skulonych
a ty, do dzisiaj czujesz woń dymu po nich
pamiętasz swój strach i spojrzenia na druty
przetrwałeś mękę, zęby zaciskając do bólu
szeroko otwartymi oczyma wielbisz życie
gdy patrzysz na odwrócony rogal księżyca
twoja jane ponownie włącza I will survive
to o tym, jak ocalałeś z piekła nienawiści
by dać świadectwo...
w każdy szabas wciąż liczysz najbliższych
już pora byś u kresu dni
znów stanął na tej ziemi popiołami żyznej
i zatańczył taniec zwycięstwa
z pogardą plując w ogłupiałe twarze
wszystkich podpalaczy świata
przed bramą anus mundi
tańcz, tańcz disco kamilu !
Rodzinie Korman z...podziwem.
Bardzo dobry wiersz. Przez odwołanie się do współczesniści. Przez wezwanie by stanał na tej ziemi tu i teraz.
zgłoś
Poruszyła Pani ważny temat. Pozdrawiam:)
zgłoś
Dobry wiersz Pani Saro! Selicha!
zgłoś
Zgadzam się z pozostałymi opiniami wiersz jest naprawdę dobry !!!Podoba mi się...
zgłoś
poteznie...
zgłoś
Powinnam uczcić pani wiersz chwilką ciszy. Zapewne tak było, ponieważ poruszyła pani ważny, mądry temat. Brawo! Pozdrawiam serdecznie.
zgłoś
Ilu ludziom dedykujesz ten nadzwyczajny tematycznie wiersz.? Ile rodzin nie może wypełnić luki po bliskiej osobie ?.Niech pamięć trwa !
zgłoś