4 czerwca 2010

poezja

Ewa Bieńczycka
Ewa Bieńczycka

XXXVI AKTÓW (I)

AKT I

Oto jak szynka,
na scenie już:
Albertynka,
nagości róż.

Oto, a przecież przyjrzeć się warto,
przez chmurę cienia i w ostrym świetle
człowieczy obiekt, najczystsze białko,
które nie chodzi w swetrze.

Oto zostanie,
tak nieubrana,
by swe ubranie
ubierać w dramat.

Helena Łucka
4 czerwca 2010 o 11:24

Znakomity wiersz :)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
4 czerwca 2010 o 13:07

Olśniło mnie - to pracownia. Trochę późno mnie olśniło, bo mało kto teraz maluje akty. A tytuł serii mógł dotyczyć czego innego.

zgłoś

Ewa Bieńczycka
4 czerwca 2010 o 16:10

Będę jesienią intensywniej udzielać się w komentowaniu, na razie jestem z dala od domu i mam ograniczony dostęp do Internetu i nie sposób zaglądać mi do innych portalowych wierszy. Dziękuję za poczytanie, chociaż to będzie taki duży utwór, jak słusznie Wanda napisała, karkołomny, złożony z 36 wierszy, dlatego trudno wyrokować z poszczególnych części. Taki eksperyment słowny ogólnie mówiący o tym, że przychodzimy na świat wprawdzie nadzy, ale nic o sobie nie wiemy w dalszym ciągu i tylko indywidualne doświadczenie może tę niewiedzę trochę rozjaśniać. Ciało jest też elementem obcym i tajemniczym. Nawiązuję tutaj i do gombrowiczowskiej Albertynki z „Operetki” jak i, Wando słusznie zauważyłaś, do aktu kobiecego w malarstwie. Ten pomysł nasunął mi blog „Pink not dead!” Maurycego Gomulickiego, gdzie pisze, że swoje pozytywne spotkanie z kobietą zawdzięcza tylko mamie, która podsuwała mu edukacyjnie albumy z malarstwem. Jest jej dozgonnie za to wdzięczny, że jego inicjacja odbywała się poprzez sztukę, a nie w bramie. Zresztą, ja dałam wcześniej ilustrację do tego cyklu w dziale „grafiki”. Nie wiem, co z tego wszystkiego wyniknie, będę pisała całe lato i chciałabym by była to mieszanina wszystkich stylów, konwencji i możliwości słownych. Jest to zawsze ryzykowne, bo ja jednak odpuszczam piękno zestawień na rzecz przekazu. Stąd to wszystko kulawe, chropowate i infantylne.

zgłoś

Wanda Szczypiorska
4 czerwca 2010 o 16:41

Broń Boże nie zeskrobać tego, co chropowate. To urok Twoich wierszy

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się