Na ostatniej pięciolinii zawiązuje się
pauza trębacza.
Monotonia kelnerek nie nudzi.
W przedsionku końca wieku średniego
obiecywana wariacja.
Smakuje tatarem i białą wódką
czas teraźniejszy jako panaceum
na zgrubienia palców.
W coraz bardziej wymuszonych pozach
trzecie C.
Na pięciolinii zawiązuje się bombardon.
zgłoś
prawda. ale przyznam szczerze że nie widziałem i nie słyszałem na dancingach
zgłoś
Tatar i biała wódka nieustannie mnie uwodzą.
zgłoś
a mi już wyszły bokiem
zgłoś
No wiem. Tatar owszem, ale wódki nie piję. Ostatnio głównie piwo bezalkoholowe, nałóg na tą chwilę behawioralny. Jakbym mieszkał sam mógłbym pić nawet benzynę, ale mam zobowiązania.
zgłoś
dziesiąty rok nie piję i w sumie to.moja sprawa jak każdego który pije i chce przestać albo nie chce. temat rzeka jak morze wódy i ocean piwska;))
zgłoś
Ja nie piję dopiero drugi, ale to dlatego, że jestem rocznik '90. Jak to powiedziałem takiemu panu pod śmietniem, że jak się od czternastego roku życia pije spirytus, to to później czymś skutkuje. No oczywiście wyolbrzymienie, ale sens zachowany.
zgłoś
wszystko siedzi w głowie. i o ile koleje przypadków są wieloprzypadkowe to mechanizmy te same
zgłoś
żyć nie umierać
zgłoś
Tyle wiem, że to w głowie, w koło jest wesoło, wracać nie chcę : ).
zgłoś