Początek jesieni, a ludzie w paltach, kapotach i jesionkach z rudymi, lisimi główkami.
Kawalkada śpiesznych nóg.
Nieobecnych głów.
Byle szybciej do mieszkania z ciepłym kaloryferem i wrzątkiem z gwiżdżącego czajnika.
Miasto topi się w szarówce.
Co ten pan tu robi? Sam?
Nie jest sam, ma towarzystwo. Misia.
Przychodzi codziennie. Przygląda się zasłoniętym kołnierzami twarzom.
Od lat z tym samym misiem, na tej samej ławce.
Czeka.
Odchodzi, kiedy brudna noc wylewa z zatęchłych piwnic, aby wrócić następnego dnia
Kilka razy został spisany przez mundurowych.
Teraz już nikt nie reaguje na mężczyznę z misiem w parku.
Dzisiaj nie przyszedł. Miś został sam.
__
(Konkursowe)
Łamię zasadę. Dam głos bo widzę że przystępujesz do rywalizacji i zaznaczasz to, a wiec trzeba tą decyzję uszanować. Odniesienie sukcesu artystycznego ma chyba jakiś sens. Ja nie wiem jaki, może chodzi o to, żeby z misiem nie wysiadywać w parku? Żeby mieć przyjaciół, wielbicieli, wrażenie romantyczne, podróże, o podróży życzę w takim razie. Tekst mi sie podoba.
zgłoś
To był trochę inny konkurs, bo zamiast podanych tematów były zdjęcia, do których trzeba było dopisać tekst. Bardzo otwarty i twórczy eksperyment. Ekfraza. Dziękuję Belamonte za komentarz. Pozdrawiam.
zgłoś