Wiesz kochanie…
chyba jeszcze Ci nie wspominałam,
że czasem, kiedy do mnie mówisz,
nie działa mi jedno ucho…
Słucham tym drugim.
Co nie znaczy,
że irytujesz mnie tylko w połowie.
Nie mówię też, że lubię Ciebie słuchać.
Właściwie lubię po prostu,
kiedy jesteś.
Kiedy Cię nie ma,
też jest dobrze,
tylko nie mam powodu, aby mocniej zabić sercem.
Może trochę schudnę… Może wtedy mniej mnie
będzie za Tobą tęsknić...
Chciałabym, żebyś jutro mnie okłamał.
Nie czekam na "kocham".
Nie potrzebuję przeprosin.
Nie wierzę w Twoje „wybacz”.
Miło by było, gdybyś zrobił mi kawę.
Nic nie mów.
Nie słodzę.
1.Mieć. Mieć to taki facet który po prostu jest ;) 2. Wielokropki, może poza tym pierwszym, chyba zbędnę, nic tu nie wnoszą. 3. Dość płynnie napisane choc może ciachnął bym tu i uwdzie jakis zaimek ale ogólnie dociera. 4. Dobre zakończenie 5. kupione ;)
zgłoś
dobry wiersz z melancholijną nutką w oczekiwaniu na milość
zgłoś
in plus, tylko wielokropki można spokojnie wykasować
zgłoś
podobuje się;) koniec przekonał mnie najbardziej.
zgłoś