31 sierpnia 2011

poezja

Ludwik Perney
Ludwik Perney

Czy mogę przywiązać się do twoich przedmiotów?

Monastyr okazał się krzyżem pomalowanym 
wściekle czerwoną farbą. Kuszące fantazje 
o noclegu w ogrodzie pod okiem Boga prysły. 

Szymon, Agnieszka i Kaźmirz zasypiają w fotelach
Alhambry na parkingu obok przydrożnej knajpy.
Ryglując wszystkie zamki wspominali ostrzeżenie: 

„Otwarte drzwi stanowią dla Cyganów zaproszenie” 
– ciekawe jak odbierają lekko opuszczoną szybę?
Szymon śni przebudzenie, smagłą twarz za oknem,

próbuje odczytać jej wyraz. Przejeżdżający samochód
oświetla ją na moment – ciemne oczy wyraźnie pytają.
Pytanie zostanie w Szymonie do końca wszystkich snów.

Szel
31 sierpnia 2011 o 23:48

ciekawe Ludwiku czy Szymon mial proroczy sen? cos mi sie zdaje ze zlodziej go upilnowal:))

zgłoś

Ludwik Perney
1 września 2011 o 08:33

Sen nie był proroczy :-) Nasze pojęcie o Rumunii mija się znacznie z prawdą - piękny kraj i życzliwi ludzie.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się